Przejdź do treści
Historia czytelniczki

„Moja przyjaciółka zniknęła, gdy urodziłam dziecko”

Historie publikujemy za zgodą autorek. Imiona i szczegóły, po których można kogoś rozpoznać, zmieniamy.

Znałyśmy się od liceum. Wspólne wakacje, wspólne rozstania, klucze do swoich mieszkań. Kiedy zaszłam w ciążę, cieszyła się głośniej niż moja mama.

Po porodzie przyszła raz. Potem odpisywała coraz rzadziej, aż przestała. Na początku szukałam winy w sobie: że mówię tylko o karmieniu, że nie mam czasu na kino.

Po roku napisałam długą wiadomość. Bez pretensji, po prostu że tęsknię. Odpisała po tygodniu: że od dawna stara się o dziecko i nie umiała patrzeć na moje szczęście. Że było jej wstyd.

Nie wróciłyśmy do tego, co było. Ale pijemy kawę raz w miesiącu i uczymy się siebie od nowa. Piszę to, bo może ktoś obok was też zniknął nie dlatego, że przestał kochać.

Ta historia:
Sonda do tej historii

Czy rozmawiacie w związku o pieniądzach?

Napisz swoją historię

  1. Piszesz anonimowoNie musisz mieć konta ani podawać nazwiska.
  2. Redakcja czyta każdąPoprawiamy literówki i zmieniamy szczegóły, po których można cię rozpoznać.
  3. Publikujemy i dajemy znaćJeśli zostawisz e-mail, wyślemy link w dniu publikacji.
Najlepiej czyta się historie na 1500–4000 znaków. Pisz tak, jak opowiadałabyś przyjaciółce. Bez nazwisk i szczegółów, po których można rozpoznać inne osoby.
Jak podpisać historię
Tylko do powiadomienia o publikacji. Nie pokazujemy go nikomu, a po publikacji kasujemy.

Zaloguj się

10 cyfr, z kreskami albo bez.
Co najmniej 8 znaków.

Nie pamiętam hasła