„Moja przyjaciółka zniknęła, gdy urodziłam dziecko”
Znałyśmy się od liceum. Wspólne wakacje, wspólne rozstania, klucze do swoich mieszkań. Kiedy zaszłam w ciążę, cieszyła się głośniej niż moja mama.
Po porodzie przyszła raz. Potem odpisywała coraz rzadziej, aż przestała. Na początku szukałam winy w sobie: że mówię tylko o karmieniu, że nie mam czasu na kino.
Po roku napisałam długą wiadomość. Bez pretensji, po prostu że tęsknię. Odpisała po tygodniu: że od dawna stara się o dziecko i nie umiała patrzeć na moje szczęście. Że było jej wstyd.
Nie wróciłyśmy do tego, co było. Ale pijemy kawę raz w miesiącu i uczymy się siebie od nowa. Piszę to, bo może ktoś obok was też zniknął nie dlatego, że przestał kochać.
